Czym jest spółka offshore?

18 grudnia 2020
/ Dawid Jacoszek

Zacznijmy od tego, czym jest spółka offshore? Pokrótce jest to oczywiście spółka, a w zasadzie pewien typ osobowości prawnej (odrębnej lub nie) o szczególnie korzystnych rozwiązaniach podatkowych. Spółki te co do zasady rejestrowana są poza granicami naszego kraju, często w tzw. rajach podatkowych.
 
Podstawowymi zaletami takiego typu spółek jest co do zasady brak opodatkowania, brak księgowości, a także brak wymiany informacji podatkowych z polskimi (a także zagranicznymi) organami skarbowymi. O wymianie informacji podatkowej oraz na co zwrócić uwagę w tym zakresie, powiem w następnym wpisie.
 
No dobrze, jeśli już wiemy czym jest spółka offshore to teraz trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie po co mi w ogóle taka spółka i czy taka osobowość prawna będzie korzystna i sprawdzi się w moim biznesie? Tutaj się chwilę zatrzymajmy. Na temat spółek offshore, można stosunkowo dużo przeczytać w Internecie – jak zresztą o niemal wszystkim co nas otacza. Istotna jest jednak wiedza praktyczna oraz doświadczenie w zakresie rejestracji takich podmiotów. Faktycznie spółka offshore, nie będzie dobrym rozwiązaniem dla każdego typu prowadzonej działalności, jak również miejsce nie będzie odpowiednie dla każdego typu prowadzonej działalności.
 
Jeśli wykonujesz działalność opartą o np. polecanie usług, sprzedaż internetowa, prowadzisz start-up oparty na działaniu kryptowalut lub tokenów użytkowych – to warto rozważyć możliwość rejestracji spółki w korzystniejszych jurysdykcjach podatkowych. Część osób ceni sobie również bezpieczeństwo danych lub poufność w zakresie np. swojego majątku. Nie mówię tutaj o typowym SCAMie (oszustwie), lecz o osobach, które po prostu cenią swoją prywatność.
 
No dobrze jakie kraje? Możemy zarejestrować spółkę niemal w każdym zakątku świata. Niemniej w roku 2021, dobrych jurysdykcji do utworzenia takiej spółki jest coraz mniej. Z pewnością warto brać pod uwagę takie państwa jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Cypr, czy też kraje zlokalizowane na morzu karaibskim w szczególności Saint Kitts i Nevis, Belize czy Saint Vincent. W poszczególnych przypadkach warto rozważyć Delaware (USA), Hong Kong, Estonię, Gibraltar czy Kambodżę.
 
To, że jednak rejestrujemy spółki w danym kraju, nie oznacza, że będziemy chcieli to zrobić. Dlaczego? Trzeba pamiętać, że takie popularne miejsca jak Wyspy Marshalla, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, czy Hong Kong, to kraje, które znajdują się na „czarnej liście” rajów podatkowych, czyli krajów, które stosują szkodliwą konkurencję podatkową.
 
W przypadku np. Wysp Marshalla jest tam w zasadzie nikłe życie, a wręcz go nie ma. Sama wyspa, bez żadnej cywilizacji. Mało osób mówi o tym wprost, ponieważ łatwiej jest po prostu założyć spółkę i mieć sprawę „odhaczoną”. Dzisiaj łatwo można sprawdzić na mapie i odpowiedzieć sobie na pytanie: jak może tam funkcjonować nowoczesna firma z dobrymi międzynarodowymi produktami? To się po prostu co do samej zasady może nie spodobać polskim urzędom podatkowym.
 
Inaczej jest w przypadku państw leżących na Morzu Karaibskim. Z zasady koncentrują się one na branży turystycznej, natomiast część z nich oferuje zagraniczne usługi ochrony aktywów. Bywa też tak, że państwo może zaoferować jedno i drugie. Wtedy możemy mówić o prawdziwej cywilizacji, gdzie oprócz piratów znajdują się działające szkoły, szpitale, hotele, restauracje a sama branża turystyczna kwitnie. Oczywiście niekoniecznie trzeba tam od razu jechać, aby taką spółkę zarejestrować.
 
W przypadku natomiast Zjednoczonych Emiratów Arabskich i spółek typu offshore, czy też innych (spółki offshore to nie jedyny typ osobowości prawnej, jaki możemy zarejestrować na tamtym obszarze) sprawa jest w zasadzie mieszana. Cywilizacja stale rośnie, brak jest zawartych umów o unikaniu podwójnego opodatkowania z innymi krajami – brak wymiany informacji podatkowych, a same państwo cechuje się dbałością o poufność klienta. Kraj w ostatnim czasie został wpisany na „czarną listę” rajów podatkowych przez Komisję Europejską, jednak w październiku 2019 roku został z niej usunięty.
 
Wszystkie te wywody sprowadzają się do oceny oraz oszacowania ryzyka tzw. stałego miejsca prowadzenia działalności zagranicznej jednostki kontrolowanej (tzw. CFC), aby organy podatkowe nie uznały go za sztuczny twór istniejący wyłącznie do celów obejścia przepisów podatkowych.
 
Podstawą jest więc określenie profilu działalności, celu jaki chce się osiągnąć a także wybór odpowiedniej jurysdykcji podatkowej oraz ocena możliwego ryzyka.

Autor: Dawid Jacoszek